OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Zakładki:
Masterton o...
Recenzje:

darmowe liczniki

sobota, 26 kwietnia 2008

Już niebawem za sprawą wydawnictwa Albatros pojawi się na polskim rynku nowa powieść horroru Grahama Mastertona, zatytułowana PIĄTA CZAROWNICA. O czym będzie traktować? Jak powstawała? Skąd pisarz czerpał inspirację podczas tworzenia? Poniżej kilka słów od Grahama Mastertona na temat magii, czarownic, a także o... PIĄTEJ CZAROWNICY, skierowanych specjalnie dla Czytelników jego polskiego oficjalnego bloga.

"Zawsze intrygowało mnie – i w dalszym czasie intryguje! - jak wielu ludzi wciąż wierzy w magię. Czujemy przerażenie na myśl o wampirach czy zombie, lecz tak naprawdę poważnie wątpimy w ich istnienie. Prawie każdy z nas jednak daje wiarę w istnienie czarów. Oczywiście, nikt już nie pociera brodawki kamykiem i nie zakopuje go potem w ogródku z nadzieją, że owa brodawka zniknie. Nikt też przesadnie nie analizuje znaczenia przesądów. Nikt nie wierzy w to, że po trzykrotnym wypowiedzeniu czyjegoś imienia przed lustrem, spotkamy tę osobę – zapatrzoną w nas jak w obrazek, zakochaną w nas, zafascynowaną nami.

Mimo wszystko nasza wiara w czary jest tak silna, że przetrwała w erze technologii: w pewnym stopniu nawet wzmocniła się. Możemy się o tym łatwo przekonać wystukując w Google’ach „magia”, „astrologia”, czy „wróżbiarstwo”. Mamy teraz o wiele łatwiejszy dostęp do arkan i tajemnic magii oraz do tych, którzy ją praktykują. Już nie jest wbrew prawu, jak to było w trzynastu pierwszych koloniach Stanów Zjednoczonych, co wcale nie znaczy, że jej wpływ na naszą wyobraźnię w jakikolwiek sposób zmalał.

To, co mnie interesuje najbardziej w czarach i magii to że zawsze ma jakiś praktyczny cel. Oczywiście może on wzbudzać odrazę, strach, ale i ciekawość, fascynację. Wiedźma może pomóc ci znaleźć partnera, lub wyleczyć ból głowy, albo zlokalizować dawno zaginiony ślubny wieniec. Może też rozbić czyjeś szczęśliwe małżeństwo lub sprawić, że ktoś kogo bardzo nie lubisz, dostanie paskudnie wyglądającą infekcję skóry, albo nawet zatrzymać czyjeś serce.

(Żeby wyleczyć ból głowy potrzyj czoło tonikiem zrobionym z octu nalanym nad zawiasami twoich drzwi, albo ogól głowę i pokryj ją krowim plackiem. Żeby rozbić szczęśliwe małżeństwo włóż sproszkowane skorupki kraba do jedzenia, lub picia ofiary, a potem wpuść świetlika do szklanki z napojem, dajmy na to – mlekiem. Mąż natychmiast zmieni się w eunucha!).

To właśnie praktyczna strona magii, o której wspomniałem, zainspirowała mnie do napisania „Piątej czarownicy”. W historii wielu królów i królowych, jak i polityków korzystało z usług czarownic i czarodziejów, by zwiększyć swoją władzę. Królowa Anglii Elżbieta I regularnie konsultowała się z magikiem i alchemikiem o nazwisku Dr John Dee, który twierdził, że może zamienić zwykły metalowy drążek do grzania łóżka w złoty pręt oraz, że może komunikować się z aniołami, a także przewidzieć czyjąś przyszłość.

Król Anglii Karol I często konsultował się z prorokiem Williamem Lilly, który przewidział Wielki Pożar w Londynie w 1666 roku z taką dokładnością, że aresztowano go, oskarżając o podpalenie (w końcu go zwolniono).
 
Hitler był cały czas pod wpływem astrologów i magików różnej proweniencji. Nawet Thomas Edison silnie wierzył w okultystkę Helenę Blavatsky, która twierdziła, że jej książki zostały napisane przez starożytne duchy – słowa po prostu pojawiały się na czystej kartce przed nią (też bym tak chciał!). Wierzcie lub nie, jednym z celów, dla których Edison skonstruował fonograf było nagrywanie głosów ze świata duchów.

Tak wielu wpływowych postaci konsultowało się z czarownicami i czarodziejami oraz jasnowidzami, że w pewnym momencie pomyślałem, że gangsterzy również mogli korzystać z ich sił, oczywiście z dewastacyjnym rezultatem dla sił prawa i porządku. Pomyślałem o przywołaniu jednej z wiedźm – Rebeki Greensmith, która została zgładzona w Connecticut w 1662 roku i która podobno miała brudne układy z Szatanem. Jednak jest tak dużo intrygujących „wariacji czarowania”, od czczenia diabła w kolonijnej Nowej Anglii do rytuałów voodoo w Nowym Orleanie, od przywołania duchów w Columbii do wyszeptanych klątw w Rosji, że zdecydowałem się wprowadzić aż 5 różnych wiedźm, każdą z innej kultury.

Nie było trudno wybrać zestaw. Akcja „Piątej czarownicy” musiała toczyć się w Los Angeles, w krainie marzycieli i iluzji, w której rzeczywistość jest rzadkim zjawiskiem.

Uważam, że powieść „Piąta czarownica” jest jedną z bardziej interesujących jakie napisałem. Jestem z niej bardzo zadowolony. Mam ogromną nadzieję, że również moi czytelnicy uznają ją za intrygującą i że się nie rozczarują.

Na zakończenie czar dla tych z czytelników, którzy cierpią z powodu schorzenia skóry, na przykład zapalenia. Gorący okład z solonej wody musi być nałożony na miejscu przez nagą dziewicę, która pościła przez trzy dni (nie łatwo jest taką znaleźć, gwarantuję). Naga dziewica winna powiedzieć, “Apollo zabrania progresji choroby, którą naga dziewica powstrzymuje”. Oboje - dziewica i cierpiący muszą wtedy splunąć na ziemię aż trzy razy.

A może wolicie zastosować zwykłą maść na krosty?"

- Graham Masterton

 

Z angielskiego przełożył: Christos Kargas

wtorek, 22 kwietnia 2008

Fani Grahama Mastertona nie będą zachwyceni. Pisarz bowiem z przyczyn osobistych odwołał wszystkie spotkania literackie aż do końca roku 2008. Co za tym idzie nie pojawi się w czerwcu we Wrocławiu i Poznaniu.

12:57, mictlantecutli , Newsy
Link Komentarze (6) »
piątek, 11 kwietnia 2008

Poniżej dwie fotografie Mastertona z 2007 roku ze spotkania z czytelnikami w Warszawie. Ich autorem jest Piotr Pocztarek.

19:27, mictlantecutli , Fotografie
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 kwietnia 2008

Zapraszam do odwiedzenia serwisu Poltergeist, który w ostatnim czasie opublikował ciekawą recenzję CZERWONEJ MASKI Grahama Mastertona. Jej autorem jest Michał Sołtysiak.

Oto link: http://ksiazki.polter.pl/Czerwona-Maska-Graham-Masterton-c15798

14:55, mictlantecutli , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 marca 2008

Pamiętam, że gdy dziesięć lat temu pierwszy raz sięgnąłem po „Strach ma wiele twarzy” Grahama Mastertona, lektura tego zbioru wywołała we mnie mieszane uczucia. A raczej całą ich gamę, niekiedy zresztą całkiem sprzecznych – od zachwytu po obrzydzenie. Tym bardziej więc byłem ciekaw, na ile zawarte w książce opowiadania wytrzymają próbę czasu.

Albo „Strach…” nie zestarzał się, albo ja nie jestem aż takim zmurszałym grzybem, za jakiego momentami się uważam, bo książka ponownie namieszała mi w głowie. Nie rzuciła na kolana, bynajmniej, ale na pewno okazała się warta poświęconej jej uwagi.

Oczywiście, co do części umieszczonych w „Strachu…” opowiadań można mieć mniejsze czy większe zastrzeżenia. Jak to w życiu bywa. Na przykład „Żarłoczny księżyc”; oparty na świeżym pomyśle tekst, z pełnokrwistymi bohaterami i kompletnie położonym zakończeniem, jest najlepszym dowodem na to, że lepiej zostawić nieco pola dla wyobraźni czytelnika, niż uszczęśliwiać go na siłę wywalaniem kawy na ławę.

Zdecydowanie najsłabszym elementem zbioru są „Mężczyźni z Maes” – nudna jak plastykowe flaki opowiastka, mająca z grozą tyle wspólnego co wiewiórka z pancernikiem.
Z kolei najbardziej godnym polecenia fragmentem „Strachu…” jest „Żal”; ocierające się o geniusz studium obsesyjnej miłości, która potrafi unieść człowieka aż do samego nieba, by w następnej chwili posłać go w piekielne otchłanie, z których nie ma i nie będzie powrotu. Intrygująco wypada również „Sekretna księga Shih Tan” – z pozoru prosta opowieść o dążeniu do szczególnego rodzaju doskonałości i cenie, jaką trzeba zapłacić za jej osiągnięcie, oraz „Dusząca Kate” – wzbogacona egzystencjalnymi przemyśleniami historia niemożliwej do zaspokojenia żądzy.

Miłośników legendarnego indiańskiego szamana Misquamacusa ucieszy zapewne poświęcony mu tekst o poetyckim tytule „Wnikający duch”. Szkoda tylko, że został spartolony przez kiepskie tłumaczenie. Cóż, kwiatki typu: „odemknęła powieki” naprawdę potrafią zniweczyć przyjemność, jaką mogłaby dostarczyć lektura tego opowiadania.

Przed każdą z ośmiu prezentowanych w „Strachu…” historii autor umieścił krótkie wprowadzenie, przybliżające czytelnikowi genezę powstania tekstu i jego tematykę. Te quasi wstępy dają pewne pojęcie o tym jak powstawały kolejne utwory. Można odnieść wrażenie, że niektóre z nich są formą pamiętnika Grahama, sposobem na odreagowanie nie zawsze pozytywnych przeżyć dzieciństwa czy codzienności. Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że tak jest z większością pisarzy. Szkopuł w tym, że efekty podobnych zabiegów najczęściej są znacznie mniej udane. W tym kontekście teoretycznie uzasadniony zarzut, że zawarte w „Strachu…” teksty są nierówne, wydaje mi się równie sensowny, co ocenianie literatury przy pomocy cyrkla i linijki.

Autor recenzji: Kazimierz Kyrcz Jr
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 272
Format: 12,5 × 19,5
Nr ISBN: 9788373593039

12:53, mictlantecutli , Recenzje
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 marca 2008

Graham Masterton w warszawskim hotelu Bristol podpisuje "Aniołów chaosu". Fotografia została wykonana w maju 2007 roku przez Justynę Żygulską.

16:52, mictlantecutli , Fotografie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 marca 2008

Na serwisie Poltergeist pojawiła się całkiem sympatyczna recenzja najnowszego zbioru opowiadań Grahama Mastertona, zatytułowanego OKRUCHY STRACHU. Autorem tekstu jest Michał Sołtysiak. A oto i link:

http://ksiazki.polter.pl/Okruchy-strachu-Graham-Masterton-c15587

00:13, mictlantecutli , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 marca 2008

Jedna z bardziej specyficznych powieści Mastertona - CIAŁO I KREW - doczekała się wznowienia. Nazywana przez żonę pisarza "świńską książką", od dziś jest dostępna w księgarniach za sprawą wydawnictwa Albatros.

Pragnąc uratować dzieci od straszliwego przeznaczenia, ojciec ścina im głowy sierpem. Lisa i George odziedziczyli bowiem geny tajemniczych istot, pół-ludzi, pół-roślin, które w dawnych czasach nachodziły rolników, oferując im urodzaj - za cenę seksu z ich kobietami. Niepokornych czeka okrutna śmierć.

00:00, mictlantecutli , Newsy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 lutego 2008

W sieci, a konkretnie na łamach serwisu Horror Online, pojawiła się pierwsza recenzja CZERWONEJ MASKI - najnowszej powieści Mastertona.

Oto link: http://horror.com.pl/books/recka.php?id=351

Miłej lektury!

22:21, mictlantecutli , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 lutego 2008

To już niemal pewne. Brytyjski mistrz horroru, Graham Masterton, po raz kolejny odwiedzi Polskę. 28 czerwca będzie gościem we Wrocławiu, natomiast 30 czerwca pojawi się w Poznaniu. Towarzyszyć mu będzie żona Wiescka.

Szczegóły na temat wizyty pisarza pojawią się wkrótce.

11:48, mictlantecutli , Newsy
Link Komentarze (1) »
piątek, 22 lutego 2008

Że Masterton darzy Polskę i Polaków ogromnym sentymentem, wiemy nie od dzisiaj. Na każdym kroku to podkreśla, także w swoich książkach. Polskie nazwiska, jedzenie czy napoje wyskokowe są wszechobecne na stronicach jego powieści.

W 1995 popełnił horror DZIECKO CIEMNOŚCI, którego akcja w całości toczy się w Warszawie i nawiązuje do Powstania Warszawskiego. Na rok 2008 planowane jest wydanie pierwszego tomu nowego cyklu pisarza, traktującego o ojcu i synu, którzy podróżują po świecie by walczyć z demonami. Książka będzie nosić tytuł BAZYLISZEK, a jej akcja zostanie umieszczona w Krakowie.

Ptaszki ćwierkają już o kolejnym „polskim” utworze pisarza. To krótka (na 7500 słów) historyjka o starej poczciwej (i polskiej!) Babie Jadze. Opowiadanie zostanie opublikowane w pewnej antologii opowiadań horroru, której, jak na razie, zarówno tytuł jak i wydawca nie są znane.
02:08, mictlantecutli , Newsy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 lutego 2008

Za sprawą Domu Wydawniczego Rebis jutro, tj. 20 lutego do księgarń na terenie całej Polski trafi najnowszy thriller Grahama Mastertona – CZERWONA MASKA (Red Mask a ka The Painted Man).

W windzie jedego z budynków w Cincinnati dochodzi do krwawego mordu. Młody mężczyzna zostaje zadźgany rzeźnickim nożem, a znajdująca się z nim w windzie kobieta jest poważnie ranna. Na podstawie jej zeznań, Molly, policyjna rysowniczka, sporządza portret pamięciowy mordercy. Czerwona Maska, bo taki pseudonim nadają mordercy policja i media, dopuszcza się kolejnych zbrodni i grozi, że całe miasto spłynie krwią. Sissy Sawyer - teściowa Molly, potrafi przewidywać przyszłość i ma zdolności parapsychiczne. Dzięki jej współpracy możliwe będzie zastawienie pułapki na psychopatę. Zanim jednak do tego dojdzie, wydarzy się wiele złego, a to, co niemożliwe, będzie musiało stać się możliwe...
Czerwona Maska to trzymający w napięciu thriller, w którym czytelnik znajdzie szybką, pełną zwrotów akcję i niezwykłych bohaterów.

00:01, mictlantecutli , Newsy
Link Komentarze (1) »
sobota, 09 lutego 2008

Graham Masterton znany jest z tego, że lubi w swych książkach umieszczać złośliwe, przesiąknięte okrucieństwem demony. Nieważne czy pisze o meksykańskim Mictlantecutli, japońskich diabłach Tengu, czy samym Baronie Samedi, czyni to z niesłychaną finezją, przykuwając czytelnicze oko.

W powieści KOSTNICA mamy do czynienia z indiańskim demonem Kujotem, powoli odradzającym się w pewnym ogromnym starym domostwie. Zamiary nasz demon ma piekielnie złe. Jakżeby inaczej! Przed zagładą świat ocalić próbuje, pracujący w wydziale sanitarno - epidemiologicznym, John Hyatt. Do biura Hyatta razu pewnego wpada z pozoru ekscentryczny staruszek, skarżąc się, że jego dom... oddycha. Ponadto jest święcie przekonany, że ściany domostwa, w którym mieszka, wydają z siebie dźwięki bijącego serca...

Rozbawiony, zarazem zaintrygowany Hyatt jedzie sprawdzić, co w trawie piszczy. To, czego doświadcza w posiadłości starca nie potrafi wyjaśnić w żaden racjonalny sposób. Aby nie zdradzać czytelnikowi smaczków, napiszę tylko, że scena w "oddychającym" domu, a także późniejszych kilka, gdy demon zaczyna szarżę, są jednymi z lepszych i najdosadniej ukazanych jakie brytyjski mistrz horroru dotychczas stworzył. I krwawych, co warto dodać.

Na arenie wydarzeń pojawiają się ciekawe osobistości. Między innymi atrakcyjna - u Mastertona inaczej być nie może - pracownica księgarni Jane Torresino oraz indiański szaman (chyba nawet odrobinę podobny do Śpiewającej Skały z MANITOU), który decyduje się na podjęcie walki z rozwścieczonym Kujotem.

Powieść czyta się wyśmienicie. Jest krótka i bardzo treściwa, a postać zarówno Kujota jak i jego "wysłanniczki" - strasznej i krwiożerczej Panny Niedźwiedziej, sprawia, że czytelnikowi dreszcze przebiegają po plecach. Sugestywność opisów to mocny argument, świadczący o tym, że KOSTNICA jest godnym polecenia horrorem klasy B.

Potencjalny czytelnik może poczuć się zawiedziony, dobijając do końca opowieści. Jak to u Mastertona, na finiszu jest absurdalnie. Nic tylko boki zrywać, ale i to ma ponoć swój urok. Słyszałem o takich, co to czytają Mastertona tylko po to, by dobić do końca danej opowieści i połknąć go wyłącznie w celu poprawienia sobie humoru. Cóż, można i tak, prawda?

Autor recenzji: Robert Cichowlas
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Rok wydania: 2003
Liczba stron: 196
Format: 13 x 20
Nr ISBN: 8371204760

11:53, mictlantecutli , Recenzje
Link Komentarze (5) »
piątek, 01 lutego 2008

Ciekawostka. Być może są tacy, którzy nie mieli okazji spotkać Grahama Mastertona, być może są też tacy, którzy mistrza horroru nie mieli nawet okazji posłuchać. Poniżej link do wywiadu, który Masterton udzielił portalowi Onet.pl. Można popatrzeć i posluchać! Choć pokiełbaszono jego nazwisko (wstyd!) a Pani prowadząca zamiast po polsku, po angielsku nawija (a Pan tłumacz stara się nadrabiać ładną marynarką), to Graham z całą pewnością trzyma fason. Warto odpalić link i poświęcić dwadzieścia minut. A oto i link:

http://rozmowy.onet.pl/Graham%20Masterton,na_zywo.html?ITEM=1412075&OS=113785

Wywiad został udzielony w maju 2007.

22:58, mictlantecutli , Wywiady
Link Komentarze (5) »

1 lutego... Z tej też okazji fanom Mastertona radziłbym pośpieszyć do księgarń, gdyż to właśnie dziś, za sprawą wydawnictwa Albatros, pojawiła się niepublikowana jeszcze w Polsce antologia opowiadań brytyjczyka OKRUCHY STRACHU (Feelings of fear). Książka zawiera 14 tekstów, spośród których są takie, które wcześniej były już publikowane, między innymi w "Świecie Mastertona". Dwa z nich to zupełnie nowe opowiadania (mocny, całkiem odjechany SYN BESTII i krótka i przyjemna PRASA) pisane specjalnie z myślą o nowym zbiorze. Wśród tytułów można znaleźć perełki nominowane do British Fantasy Award i World Fantasty Award.

00:02, mictlantecutli , Newsy
Link Komentarze (2) »