OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Bardzo osobiście o Grahamie Mastertonie...

Redaktor popularnego bloga Okiem na Horror poprosił Piotrka Pocztarka o napisanie tekstu, w którym ten wspomnieć ma swoją osobistą przygodę z Grahamem Mastertonem. W wyniku tej współpracy powstał bardzo osobisty tekst opisujący między innymi pierwszy kontakt z twórczością brytyjskiego mistrza horroru, pierwsze spotkanie Piotrka i Roberta, początki istnienia niniejszej strony i drogę do wydania książki MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM.

Jeśli macie ochotę na nostalgiczną i bardzo osobistą podróż w przeszłość, zapraszamy Was na http://okiem-na-horror.blogspot.com/2014/06/graham-i-ja-wspomina-piotr-pocztarek.html

Po lekturze nie zapomnijcie wyrazić w komentarzu swojej opinii, a może nawet podzielić się własnymi wspomnieniami!
sobota, 14 czerwca 2014, piotr.pocztarek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Athoualia, *.dynamic.chello.pl
2014/06/15 12:00:02
Świetny tekst. U mnie zaczęło się od Podpalaczy Ludzi - nie był to mój pierwszy w życiu horror, ale pierwszy Grahama Mastertona. Od tamtej pory postawiłam sobie cel - przeczytać wydane dotąd horrory (później doszły thrillery, ale osobiście uważam, że w pisaniu horrorów autor wiedzie prym).
Na Krakonie w zeszłym roku nie mogłam być, a tam mogłabym pędzić po autograf do książki. Zapomniałam, że mój brat był, nie dałam mu książki i przeze mnie coś musiał wymyślić by choć na jednej małej żółtej karteczce przywieźć mi autograf. Żółta karteczka leży w książce przy pierwszej stronie MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM.
Książka ta czeka w szafce. Czeka, aż uda mi się przeczytać resztę. Po to, żeby mnie ewentualne spoilery nie zaskoczyły!
-
Gość: Mando, *.dynamic.mm.pl
2014/06/19 14:14:53
Bardzo fajny tekst. Uwielbuam takie osobiste wycieczki w przeszlosc fanatykow. Dla mnie Masti byl numerem jeden na poczatku lat 90tych. Potem poznalem Kinga i wzialem calkowitt rozwod z Mastim choc od lat ciagle planuje sie z nim przeprosic. Pocztarka i Cichowlasa "poznalem" w 2010 gdzie prowadziliscie codzienna dawke spotkan z Mastertonem i od tego momentu cholernie wam zazdroscilem tego jak wam sie to wszystko udalo. Waszej ksiazki caly czas nie czytalem ale tez mam ja na celowniku od lat i w ogole szacun, zazdrosc i czapki z glow. To jest niesamowita historia.
-
2014/06/19 22:19:04
Ty słodzisz nam, a prawda jest taka, że to właśnie ekipa SK.pl jest dla mnie wzorem tego jak można za kimś szaleć. Mnie się nie chciało jechać chociażby do Białegostoku czy Olsztyna, a Wy potraficie latać po całej Europie. Dla wszystkich ludzi z pasją należą się ogromne wyrazu uznania, szacunku i wiecznej sympatii! A Twoją opinię o naszej knidze chętnie kiedyś poznamy :)
-
2014/06/23 10:07:52
Bardzo przyjemny tekst :)

Po pierwszych przeczytanych książkach Grahama też czułam się jak narkoman.
Chciałam jeszcze i jeszcze.

Ogólnie nigdy nie lubiłam czytać książek, ale to chyba dlatego, że w szkole trzeba było i lektura była narzucona.
Aż któregoś razu oprócz lektury wzięłam "Czarnego Anioła". Przeczytałam jednym tchem, byłam zafascynowana tym rozlewem krwi i masakrą jaka się tam działa :)
Potem jak chodziłam do biblioteki to wypożyczałam po kilka książek Grahama, bo czytałam błyskawicznie i nie chciałam mieć przerwy między jedną a drugą książką.
Jak okazało się, że wyczytałam wszystko to zaczęłam kupować, najpierw odkładałam jakieś grosze, bo jednak jako uczennica za dużo nie miałam.
Na urodziny czy inne okazje zawsze chciałam książkę Grahama :)
Mój facet kiedyś też zrobił mi niespodziankę, Graham był na targach w Krakowie a ja wtedy mieszkałam pod Warszawą. Mój facet kupił dwie książki, w tym "Twarzą w twarz" i wziął dla mnie autografy :) Ten prezent przypłaciłam atakiem płaczu i śmiechu na zmianę, po prostu byłam i szczęśliwa i zła, że on mój spotkać Grahama a ja nie :)
Aktualnie przeczytałam prawie wszystko, co zostało wydane w Polsce (prócz poradników), i z niecierpliwością czekam na kolejne zapowiedzi, bo jednak Graham to jedyny pisarz, który pisze tak, że od pierwszych zdań wnikam w historię, którą pisze.

Liczę na kolejne wizyty Grahama w Krakowie, bo teraz mieszkam tu :)
A jego ławeczkę na Plantach już odwiedziłam ;)
-
2014/06/23 16:28:16
Na razie zbliżają się wizyty Grahama we Wrocławiu i Warszawie :) Wygląda jakby przed Tobą po prostu uciekał! :D

A poradniki bardzo polecam... ;)
-
2014/06/24 08:13:40
Właśnie też zauważyłam, że nie będzie go w okolicy ;)
Ale taki mam pech po przeprowadzce, wszystko na złość.

Poradniki może kiedyś :D
-
Gość: Mando, *.dynamic.mm.pl
2014/06/25 21:15:11
Jakby Masterton byl srednio raz na 7 lat w Europie i dobijal do siedemdziesiatki i mialbys jedna okazje w zyciu by go zobaczyc to tez bys latal po Europie. Masti jest w Polsce co kilka miesiecy to sie nie dziwie ze czasami sie nie chce jechac na drugi koniec Polski. Chiciaz przyznaje ze sie tego po tobie nie spodziewalem. A i jakis chaotyczny ten komentarz poprzedni napisalem. Moj pierwszy kontakt z Mastim byl w 2009 a nie w 2010 na Dniach Fantastyki we Wrocku gdzie prowadziliscie szereg spotkan razem z Robertem. W 2010 we Wrocku byl Ketchum przecie. Ale w 2009 nie mialem ze soba nawet zadnej ksiazki do podpisania. On wtedy wlasnie chyba promowal "Muzyke" a tą dałem do podpisu rok temu na Pyrkonie bo jest to jedyna ksiazka Mastiego jaka mi zostala i to tylko dlatego ze kiedys z niewiadomych przyczyn przyslalimi ja z Albatrosa razem z kilkoma innymi tytulami ikatalogiem. Cala moja kolekcja z lat 90tych rozplynela sie gdzies. Nie mam pojecia gdzie i w jaki sposob. Od jakiegos czasu planuje zaczac sobie powoli uzupelniac ja na nowo ale jak czytam ze to jest ponad 100 tytulow to mnie troche blokuje na starcie :)