OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki NIEWINNA KREW

Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Ile wiemy o świecie, w którym żyjemy i ludziach, którzy nas otaczają? Co jest po drugiej stronie i czy w ogóle coś jest? Kto steruje naszym życiem, Bóg, Los a może Ślepy Traf? To odwieczne pytania, które zadaje sobie człowiek, na które jak dotąd nie udało się znaleźć odpowiedzi, a szukanie jej prawdopodobnie i tak jest bezsensowne. Jednak to właśnie te zagadki stanowią rezerwuar tematów i fantazji, z których czerpią pisarze, w tym przypadku Graham Masterton.

„Niewinna krew” to opowieść wielopłaszczyznowa. Nie sposób wyodrębnić tematu wybijającego się ponad inne, płaszczyzny współbrzmią na równoległym poziomie, tworząc doskonale skonstruowaną historię o życiu, śmierci, miłości, zemście, ludzkich słabościach i tęsknotach. Ktoś mógłby wzburzony wysunąć oskarżenie, że jest to zwyczajna opowieść o duchach, temacie wałkowanym przez wszystkich mniej lub bardziej znanych pisarzy grozy, jednak stanowczo przeciwstawiam się takiemu postawieniu sprawy. Otóż nie, nie jest to zwyczajna, oklepana opowieść o duchach. W „Niewinnej krwi” nie wiadomo, kto jest kim. Masterton kreśli szczegółowe obrazy postaci, przyzwyczaja nas do nich, wymusza nawiązanie sympatii i więzi, po czym dowiadujemy się, że sympatyzujemy z kimś kto już dawno nie żyje. Autor troszkę żartuje sobie z nas, jednak do pewnych granic, bez przesady. Bo czym jest tak naprawdę dobra książka? Samą ciekawą fabułą? Chyba nie. Znacznie lepszą zabawę mamy wtedy, kiedy podczas lektury zachodzi jakaś dziwna (bo przecież książka to, z całym szacunkiem, martwy przedmiot, rzędy literek układających się w wyrazy i zdania) wymiana myśli, jakbyśmy rozgrywali z Mastertonem partię szachów, a może po prostu bawili się z nim w chowanego (ale to on się chowa, my szukamy).

Zaskakujące, jak wiele rzeczy można wyczytać z powieści Mastertona, jak wiele różnych, całkiem od siebie innych wątków łączy się ze sobą w jedno. Świat amerykańskich producentów filmowych i telewizyjnych, pozbawiony ludzkich uczuć przemysł rozrywkowy, nastawiony tylko i wyłącznie na zysk, przeciwstawiony cierpieniu ludzi, których dzieciństwo było jednym wielkim mrokiem, przerywanym biciem, nadużyciami seksualnymi, poniżaniem. Odebrana niewinność, strach przed życiem, przed jutrem, włączony telewizor pokazujący świat pełen radości samej w sobie – z niczego. Śmiejąca się widownia telewizyjnego show, głupie problemy ludzi, którzy za pieniądze pokazują światu najskrytsze tajemnice, wszystko po to, by napędzać niekończącą się lawinę śmiechu. To smutna prawda, ale tak to wygląda. Tutaj autor niczego nie musiał upiększać, zebrał fakty w większą całość i tyle. Tak wygląda XXI wiek. Co by się stało, gdyby naprawdę jakaś grupa szalonych, a może po prostu rozżalonych ludzi, zażądała wycofania demoralizujących treści z telewizji, pod groźbą wysadzenia całej Ameryki w powietrze? Czy właściciele stacji telewizyjnych dalej nadawaliby swoje programy, tak jak w „Niewinnej krwi”?

Polecam tę książkę każdemu, kto lubi, kiedy coś się dzieje, kiedy do samego końca zastanawiamy się jakie jest rozwiązanie, a także tym, którzy potrafią krytycznie spojrzeć na czasy, w których żyjemy. „Niewinna krew” trzyma nas do końca w napięciu, a pomimo wszystkich tragicznych wydarzeń, o których dopiero co czytaliśmy, na ostatniej stronie książki spływa na nas błogie uczucie zadowolenia.

Autor recenzji: Iwona Stolarz
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 360
Format: 14,5 x 20,5
Ocena: 8,5/10

czwartek, 02 sierpnia 2012, mictlantecutli

Polecane wpisy

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

  • Recenzja książki SZKARŁATNA WDOWA

    „Szkarłatna wdowa”, od momentu ogłoszenia prac nad nią pod koniec 2012 roku, owiana była tajemnicą. Pierwsze przecieki dotyczyły gatunku, który miał

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Kajetan, *.warszawa.vectranet.pl
2012/08/02 13:12:26
brzmi bardzo ciekawie. przeczytam na pewno. :)
-
Gość: kujot666, *.abp.pl
2012/08/02 15:52:39
Daj sobie spokój Kajetan z czytaniem tej książki, jest wiele innych o niebo lepszych pozycji Mastiego. Chyba, że już przeczytałeś wszystko co Graham napisał i to jest jego ostatni tytuł do zaliczenia. Książka jest słaba, nudna do bólu i przeznaczona raczej dla wiernych fanów brytyjczyka.
Wcale się nie dziwię, że pierwsze wydanie tej powieści ukazało się w Polsce bez większego rogłosu. Jaki sens jest robić szum medialny wokół takiej słabizny? Jak widać Rebis temat przemilczał (i słusznie), a Replika z niczego robi wielkie wydarzenie.
-
2012/08/02 16:45:17
czytaj Kajetan, jest zupełnie odwrotnie jak mówi Kujot :)
To jedna z lepszych powieści Grahama :)
-
Gość: lida, *.icpnet.pl
2012/08/02 18:07:07
Ja czytałam i polecam zupełnie jak Piotrek. Nie jest to dzieło sztuki, ale rewelacyjne czytadło i owszem. Recenzja nie jest przesadzona, więc od siebie jeszcze dodam, że wahającym się jak najbardziej książkę polecić można. To dobry klimatyczny Masterton, chyba jeden z jego lepszych thrillerów, a wątek parapsychologiczny może się spodobać także fanom jego horrorów :)))
-
2012/08/02 18:23:10
Replika stara się robić wydarzenie przy każdej publikacji Grahama Mastertona, bo bardzo ceni i szanuje twórczość tego autora. Każda książka jest starannie przygotowywana, począwszy od wyboru historii, na okładce i opracowaniu redakcyjnym kończąc - i nie zajmuje się tym laik z zakresu twórczości Brytyjczyka :-)
Mnie osobiście bardziej od NIEWINNEJ KRWI przpadł do gustu thriller KRZYWA SWEETMANA, ale sądzę, że bardzo dobrze się stało, że NIEWINNA... została po wielu latach zaprezentowana czytelnikowi, właśnie dlatego, by mógł zweryfikować on opinię, wejść z polemikę, wreszcie by fani autora mogli książkę, która wcześniej nie doczekała się głośnej promocji, poznać i dorzucić do kolekcji.
-
Gość: Kristoff, *.bibl.ar.wroc.pl
2012/08/03 11:45:07
Zdecydowanie się nie zgadzam z kujotem. Książka napisana może trochę pod wpływem z wydarzeń z 11 września, niektórych wątków w trakcie czytania można się domyślić przez co robi się poniekąd ghost story co ja osobiście uwielbiam u Mastiego. Polecam z czystym sumieniem!
-
Gość: PaniPasikonikowa, 176.97.25.*
2013/02/10 00:46:59
Czytałam tą książkę z zapartym tchem. Naprawdę polubiłam Fanka i mimo wszystko jego żonę, ale moim zdaniem zakończenie było niedopracowane. Czuję się nieco zawiedziona, jednak rzeczą jaką można pogratulować Mastertonowi jest to, że doskonali potrafi zacząć książkę, a nie wielu autorom się to zdarza.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/07/04 20:55:06
świetnia ksiazka :)