OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki ŚWIĘTY TERROR

W 1998 i 1999 roku Graham Masterton postanowił wykonać pewien eksperyment, wydając nowe powieści na rynku brytyjskim pod pseudonimem. Nie jest to pierwszy tego typu krok, wszak Masterton wydawał już poradniki seksuologiczne i powieści obyczajowe pod przybranymi nazwiskami, tym razem jednak padło na powieści sensacyjne. Podpisując się jako Alan Blackwood, Graham opublikował powieści „Geniusz” i „Święty terror”. Książki doczekały się wznowień już pod właściwym nazwiskiem, zostając wydane także w Polsce.

Bohaterem powieści „Święty terror” jest pracujący obecnie w ochronie były policjant Conor O’Neill. Irlandczyk żyje spokojnym życiem z piękna dziewczyną, pozostając w separacji z żoną, z którą ma małą córeczkę. Sielanka Conora zostaje jednak szybko zaburzona, kiedy okazuje się, że bohaterski ochroniarz będzie musiał stawić czoła dwóm napadom, w których skradzione zostają depozyty warte dziesiątki milionów dolarów. Nieszczęśliwy zbieg wydarzeń sprawia, że O’Neill staje się głównym podejrzanym. Nagonka nowojorskiej policji zmusza bohatera do szaleńczej ucieczki i walki o własne życie. Prowadząc prywatne śledztwo Conor natrafia na szeroko zakrojony spisek. Trop prowadzi do terrorysty, przywódcy sekty o nazwie Światowy Ruch Posłannictwa, który uważa się za nowego Mesjasza ze świętą misją mającą na celu ujednolicenie religii na całym świecie. By spełnić swój święty obowiązek, czarny charakter nie cofnie się przed niczym, nawet przed uwolnieniem wirusa hiszpańskiej grypy mogącego zdziesiątkować populację.

Powieść powstała w niecałe dwa lata po tragicznym zamachu na WTC w Nowym Yorku i echa tego wydarzenia są w książce bardzo widoczne. Masterton nawet wspomina o tym w którymś z rozdziałów. Na okładce polskiego wydania „Świętego terroru” widnieją dwie wieże. Nastroje społeczne po 11 września 2001 roku sprawiły, że spora część autorów thrillerów postanowiła pisać o terroryzmie. Książka Grahama posiada jednak unikalną cechę, jaką jest zastosowanie hipnozy, która pełni ogromną rolę w powieści. Główny bohater uczy się tej trudnej sztuki od najlepszych hipnotyzerów i tylko dzięki temu może spróbować rozwiązać tajemnicę niebezpiecznego fundamentalisty. Niestety, o ile temat wydaje się ciekawy i unikalny w historii twórczości Grahama Mastertona, o tyle wiarygodność związanych z nim wydarzeń pozostawia wiele do życzenia.

Thriller „Święty terror” nie jest specjalnie błyskotliwą powieścią i nie wnosi niczego nowego do gatunku. Bohaterowie są sztampowi, chociaż dobrze skonstruowani, tematyka hipnotyzowania ludzi niesie ze sobą wiele ciekawych niuansów, akcji jest tu dużo. Powieść w dużej mierze składa się z dialogów, których jest naprawdę wiele, nawet jak na Mastertona. Na plus zaliczyć można też klimat mroźnej Norwegii, w której rozgrywa się część akcji. Niestety naiwność niektórych scen i średnie zakończenie wpływają na ocenę końcową. „Święty terror” mogę polecić miłośnikom szybkich, nieskomplikowanych thrillerów z dużą ilością niekoniecznie wiarygodnych zwrotów akcji. Jeśli przymkniemy oko na logikę wydarzeń będziemy się całkiem dobrze bawić w tym miszmaszu wątków – od hipnotycznego wpływu człowieka na człowieka, aż po światowy terroryzm z wirusem w tle.



Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2003
Liczba stron: 368
Format: 12,5 x 19,5
Ocena recenzenta: 7/10
wtorek, 01 czerwca 2010, piotr.pocztarek

Polecane wpisy

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

  • Recenzja książki SZKARŁATNA WDOWA

    „Szkarłatna wdowa”, od momentu ogłoszenia prac nad nią pod koniec 2012 roku, owiana była tajemnicą. Pierwsze przecieki dotyczyły gatunku, który miał

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Aje, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/01 22:12:55
Gdzieś czytałem że z tej książki można nauczyć się hipnozy. Prawda-li to?
-
2010/06/01 22:29:57
To mniej więcej tak, jakby powiedzieć, że z MAGII SEKSU można nauczyć się uprawiać seks :-)
Ja bym był ostrożny z braniem na poważnie takich opinii.
-
2010/06/01 23:01:41
Możesz próbować, aczkolwiek nie sądzę żeby zadziałało ;)
-
2012/04/23 14:44:32
Tak, ta książka hipnotyzuje, w niektórych momentach można usnąć dzięki niej :)
Ale czytam uparcie, w tyg skończę.
-
2012/04/25 09:50:01
Może mi ktoś powiedzieć, ile rozdziałów ma ta książka?
Bo ku mojemu niezadowoleniu okazało się, że po rozdziale 33 był kolejny 33. I nie wiem teraz czy to taki głupi gratis czy zamiast kolejnego mam powtórzony.
-
2012/04/25 12:27:03
Sprawdzę wieczorem, jak dotrę do domu :)
-
2012/04/25 19:28:58
Książka powinna mieć 33 rozdziały i liczyć 368 stron.
-
2012/04/27 10:38:38
Hahahahaha... To bardzo delikatnie ujęliście to "bezpłciowe zakończenie" :)
Jak ktoś, tak jak ja, będzie szukał dalszych rozdziałów to rozczaruje się.