OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki CZERWONA MASKA

Sissy Sawyer – ponad siedemdziesięcioletnia wróżka, a jednocześnie bardzo wrażliwe medium i ekspert od kart do przepowiadania przyszłości powraca, wraz z drugim tomem jednej z nowszych serii tematycznych Grahama Mastertona. Tym razem, w przeciwieństwie do pierwszego tomu pt. „Zła przepowiednia”, mamy do czynienia nie z thrillerem, a z rasowym horrorem.

Cincinnati. Sissy spędza czas u swojej rodziny, syna Trevora i jego żony Molly. Czas mija sympatycznej staruszce beztrosko, aż do momentu, kiedy w mieście dochodzi do ataku tajemniczego zabójstwo. W windzie pewnego biurowca zasztyletowany zostaje mężczyzna, a kobieta ledwo uchodzi z życiem. Sprawcą jest mężczyzna ubrany na czarno, o czerwonej twarzy, biegle posługujący się dwoma ostrymi, rzeźnickimi nożami. Policja prosi o pomoc Molly  - rysowniczkę. Sporządzony na podstawie zeznań świadków portret pamięciowy napastnika zostaje rozesłany do mediów. Ataki zaczynają się jednak powtarzać, w krwawej łaźni ginie coraz więcej osób. Do zbrodni dochodzi nawet w różnych miejscach w tym samym czasie. Czyżby psychopata miał naśladowcę?

Sissy wydobywa z kart coraz to bardziej niejasne przepowiednie. Pewne jest jedno – morderstwa się nie skończą. Wróżba za wróżbą, niejasne znaki, niewyjaśnione wydarzenia i bardzo dużo krwi – to właśnie czeka nas, kiedy sięgniemy po „Czerwoną maskę”. Wraz z bohaterami weźmiemy udział w pełnym niebezpieczeństw i niespodziewanych zwrotów akcji śledztwie.

Za pierwszym razem „Czerwona maska” nie przypadła mi do gustu, uznałem ją za przeciętne czytadło z nieco karykaturalnym i niedopracowanym pomysłem. Po małej przerwie i drugiej lekturze zmieniłem zdanie. Masterton miał bardzo ciekawy pomysł na fabułę i opisał go barwnie i plastycznie, jak na niego przystało. Tym razem to bohaterowie sami na siebie ściągają nieszczęście i tylko oni mogą je powstrzymać (oczywiście z małą pomocą z zaświatów). Jest tutaj właściwie wszystko, co na przestrzeni lat składało się na sukces Grahama – tajemnicza zagadka, krwawe morderstwa, przewrotne rozwiązanie akcji i siły nadprzyrodzone. Brakuje jedynie jakichkolwiek wzmianek o seksie!

Wadą powieści są niestety bohaterowie. Myślałem, że będę w stanie przemóc się do Sissy Sawyer, ale w porównaniu z Harrym Erskinem, czy Jimem Rookiem wypada ona blado. Jest charakterna i pełna energii, ma nałogi, jest silna wewnętrznie, ale brak jej „pazura”, tego czegoś, co przykuło by uwagę czytelnika i nie pozwoliło mu zapomnieć o niej po zamknięciu książki. Również rodzina bohaterki wypada papierowo  i nijak nie możemy się z nimi utożsamiać. Nie przekonują także karty i wróżenie z nich. Jeśli przyjmiemy jednak założenia, które Masterton nam proponuje, czeka nas mnóstwo świetnej zabawy. Zakończenie jest bardzo zaskakujące, chociaż nieprawdopodobne. Kiedy tylko dowiadujemy się kto, dlaczego i w jaki sposób zabija, pokiwamy z uznaniem głową dla pomysłowości Brytyjczyka. Do ideału niestety trochę zabrakło – gdyby doszlifować bohaterów i zależności między nimi, mielibyśmy jedną z najlepszych książek. Dostajemy natomiast, tylko, albo aż, książkę bardzo dobrą i wartą polecenia miłośnikom interesującego horroru.



Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 273
Format: 13,5 x 21,5
Ocena recenzenta: 8/10
sobota, 01 maja 2010, piotr.pocztarek

Polecane wpisy

  • Recenzja książki POGRZEBANI

    W maju nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się szósta już odsłona przygód Katie Maguire – sztandarowej bohaterki, wykreowanej przez Grahama Mastertona,

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: izaaa, *.in-addr.btcentralplus.com
2015/02/02 20:48:31
Więc.... lubię Mastertona, to takie fajne czytadła na wakacje :) Niestety odnoszę przykre wrażenie, że autor nie szanuje czytników, co widać własnie w jego seriach :( Najpierw ta akcja w Maniou, gdzie najpierw uśmiercił bohaterkę potem w kolejnych czesciach ona zyje, zmienila sie rowniez jej historia (byli mezowie), niby sie wybronil w wywiadze, że "to bylo bledne rozpoznanie ofiar spalenia" czy jakoś tak.
Ale w serii Sissy?? No come one! 2 cześć i co mamy? Innego byłego męża ( z Gerry na Frank), inna synowa (inne imię, inny charakter), inne miejsce zamieszkania syna, w I czesci ma wnuka, w II ma wnuczkę, w I pije wódkę na potege, w II kieliczek wina czy malego whiskacza w sytuacjach nerwowych. Jak dla mnie to przesada :/ Ciekawa jestem waszych odczuć? Ale sądzę że jak sie juz pisze serię książek to nie powinno się zmieniac wszystkiego całkowicie poza główna bohaterką. Dlatego śmiem twierdzić że to lenistwo, brak polotu (łatwiej wszystko zmienić, niż stworzyć historię wokół wcześniej stworzonego "świata") i brak szacunku dla wiernych czytelników :/