OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki FESTIWAL STRACHU

W 2005 roku na polskim rynku ukazała się nie lada gratka dla fanów twórczości Mastertona. Czwarty, (a jeśli liczyć „Świat Mastertona” to nawet piąty) zbiór opowiadań mistrza grozy, tym razem tych napisanych w latach 2002 – 2004. Dlaczego pozycja ta jest wyjątkowa? Ponieważ składa się głównie z nigdy wcześniej nie przetłumaczonych tekstów, między innymi tych dostępnych na stronie internetowej autora w języku angielskim. Godne uwagi jest również to, że książka ta nigdy nie ujrzała światła dziennego poza naszym krajem. Pierwsze wydania na rynku brytyjskim i amerykańskim są wstępnie planowane na rok 2010, nie jest to jednak nic pewnego.

Co prezentuje sobą książka? 10 tekstów różnej długości i o bardzo różnorodnej tematyce. Każdy z nich, zgodnie z tradycją tego typu kolekcji poprzedzony jest przedmową autora na temat okoliczności powstania opowiadań, tematyki, lub miejsca akcji.

Zbiór otwiera króciutkie opowiadanie „Sarkofag”, napisane specjalnie na potrzeby charytatywnej antologii o zjadaczach mięsa. Tekst nie przekracza ilości 500 słów, a mimo to jest świetną miniaturką poruszającą tematykę wiecznie rozszerzającej się kalokagatii.

Opowiadanie „Burgery z Calais” to niesmaczne opowiadanie napisane ku przestrodze dla miłośników fast-foodów. Autor daje w nim ujście swojej nienawiści do niezdrowego jedzenia, z której jest zresztą znany. Bohaterem opowiadania jest John Dauphin, postać zabawna niczym Harry Erskine i nawet bardziej rozpoznawalna z powodu swojej ogromnej tuszy. Bohater posiada tak niesamowite poczucie humoru i przebojowość, że Graham postanowił użyć go na potrzeby powstałej w latach późniejszych powieści „Powrót Wojowników Nocy”. Dauphin jest także powodem, dla której seria o wysłannikach Ashapoli doczeka się kolejnego tomu.

Kolejnym tekstem jest „Bazgroła” – jedno z najbardziej przerażających, psychologicznych opowiadań Mastertona, poruszających także trudniejszą tematykę, taką jak homoseksualizm. Bohater podczas spacerów po mieście zaczyna widywać wyryte na murach napisy, które wydają się być skierowane bezpośrednio do niego. Tajemnica wyjaśni się, kiedy spotka na swojej drodze złowieszczego Bazgrołę. Opowiadanie to jest głębsze niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Było ono wydrukowane wcześniej przez wydawnictwo Albatros jako dodatek do powieści „Bonnie Winter”.

„Epifania” to erotyczna opowieść o miłości i obsesji, również bardzo otwarta na wątki homoseksualne. Ważnym elementem historii jest fotografia pewnego chłopca, która oddziałuje na oglądającego w specyficzny sposób. Opowiadanie to jest efektem fascynacji autora fotografią. Podczas pracy w magazynie „Penthouse” zajmował się on między innymi wyszukiwanie zdjęć wywołujących reakcje wręcz erotyczne.

 Każdy zbiór krótkich form Mastertona musi mieć jakiś gorszący tekst, taki jak niesławny „Eryk Pasztet”. W „Festiwalu strachu” funkcję tę pełni opowiadanie „Posocznica” - jeden z najbardziej obrzydliwych tekstów autora. Historia obsesyjnej miłości pewnej pary, których łączy nierozerwalna więź, sprawiająca, że są w stanie zrobić dla siebie dosłownie wszystko. Opowiadanie to zostało wydane w Stanach Zjednoczonych w twardej, czarnej oprawie, w kolekcjonerskim nakładzie 200 sztuk.

„Sąsiedzi z piekła” to nastrojowa opowieść o potędze ludzkiego umysłu i o tym jak próbuje on chronić nas przed drastycznymi wspomnieniami i traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości. Zaraz po nim dostajemy opowiadanie „Anty-Mikołaj” – przewrotną historię, w której dostaje się nawet tak pozytywnej postaci jak Święty Mikołaj. Masterton przedstawia historię prawdziwej postaci z morderczymi skłonnościami, która była tak przerażająca, że na przestrzeni lat starano się zatrzeć jej wizerunek na rzecz uśmiechniętego dziadka z brodą i w czerwonym stroju.

„Wizerunek zła” i „Camelot” to opowiadania oparte na wierszu lorda Alfreda Tennysona „The Lady of Shalott”. Fascynacja Grahama owym utworem zaowocowała dwoma interpretacjami w postaci krótkich tekstów, a także trzecim – „Half-sick of shadows”, nie publikowanym jeszcze w Polsce. Ostatnim tekstem jest „Towarzystwo współczucia” – brawurowa opowieść i stowarzyszeniu, które pomaga znaleźć ukojenie ludziom, którzy w brutalny i nagły sposób stracili kogoś bliskiego, a co za tym idzie sens życia. Metodologia tej grupy jest bardzo specyficzna, a ponadto jak to zwykle w życiu bywa – oczekują czegoś w zamian. W tekście Graham snuje również rozważania na temat koncepcji, że krótko przed śmiercią człowiek jest w stanie zobaczyć świat takim, jakim jest naprawdę.

Podsumowując – zbiór ten jest chyba najbardziej udanym zbiorem opowiadań Grahama Mastertona. Oczywiście największa w tym zasługa samego autora, który dojrzał i potrafi napisać lepsze, głębsze i bardziej porywające teksty niż 10 lat przed wydaniem tego zbioru. Zdecydowanie warto zapoznać się z tą książką.




Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Rok wydania: 2005
Liczba stron: 293
Format: 12,5 x 19,5
Ocena recenzenta: 10/10


niedziela, 16 sierpnia 2009, piotr.pocztarek

Polecane wpisy

  • Recenzja książki POGRZEBANI

    W maju nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się szósta już odsłona przygód Katie Maguire – sztandarowej bohaterki, wykreowanej przez Grahama Mastertona,

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Lidka, *.icpnet.pl
2009/08/16 13:41:07
Moim zdaniem jeden z lepszych zbiorów Grahama. Zaraz po Dwóch tygodniach strachu:)
Recenzja jak zwykle rzetelna i świetnie ukazująca ksiązkę!
-
Gość: Bronek, *.adsl.inetia.pl
2010/11/30 18:54:01
"Towarzystwo współczucia" i "Bazgroła" zdecydowanie najlepsze z tego zbioru. Pozostałe też bardzo fajnie się czyta. "Posocznica" - myślałem że się porzygam, ale to oznacza że opowiadanie jest bardzo dobre, bo silnie oddziałuje na czytelnika. "Camelot" - gadająca krowa była przegięciem, podobnie jak pszczoły w rzyci.
-
2013/03/07 22:56:28
Muszę przyznać,że opowiadania nie przypadły mi do gustu. Brakuje tego rozwijającego napięcia i tajemniczości a jak coś się już zacznie to zaraz się kończy!!! ale po przeczytaniu FESTIWALU jestem mile zaskoczony:) Jest bardzo ludzka. Są tu opisane zachowania ludzi o
których nawet nie wiemy albo.że są aż tak intensywne i mogą doprowadzić do zguby:) Dla Mnie 10/10
-
2015/01/29 21:18:50
I ja muszę przyznać, że zawiodłem się trochę na niniejszym zbiorze opowiadań. Za mało tu horroru, a za dużo zwyczajnie ludzkiej makabry. I choć teksty same w sobie nie są złe, to jednak mogły być przynajmniej bardziej zaskakujące, a tak czytając niemal każde opowiadanie, bardzo szybko mogliśmy przewidzieć, jak potoczy się dana historia i jakie mniej więcej będzie jej zakończenie.

Najbardziej przypadło mi do gustu opowiadanie Camelot. Czegoś takiego nie spodziewałem się po panu Mastertonie, a uwielbiam taki humor :) Tym tekstem autor pokazał, iż doskonale czuje się również w groteskowej formie, umiejąc tworzyć niezwykle absurdalne sytuacje, postacie i dialogi.

Jednym zaś z opowiadań, które najbardziej mnie rozczarowały, była Posocznica. Nie chodzi tu o odrażające opisy, bo nawet one okazały się słabsze, niż początkowo się spodziewałem, słysząc o tym opowiadaniu. Po prostu cała ta sytuacja miłości dwójki bohaterów była mocno pretensjonalna i przerysowana. Zbyt szybko i banalnie została nakreślona relacja zakochanej pary, by następnie w równie szybkim tempie przejść do momentu kulminacyjnego opowieści. Już nieco bardziej przypadł mi chyba do gustu Eryk Pasztet z Dwu tygodni strachu.

Ogólna ocena: 6/10 trochę zawyżona dzięki Camelotowi.