OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki SZATAŃSKIE WŁOSY po raz drugi

Jako oddany i wierny fan twórczości Grahama Mastertona ledwo stukam palcami w klawisze, jednocześnie ocierając chusteczką łzy, podczas pisania tej recenzji. Każdemu pisarzowi zdarzają się potknięcia w karierze. Miewał takie również Brytyjczyk, wystarczy wspomnieć nieszczęsnego „Sfinksa”. Jednak nawet owa powieść o kobiecie-lwie nie jest tak słaba, jak „Szatańskie włosy”.

Fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa – praktykantka w zakładzie fryzjerskim – Kelly O’Sullivan, podczas wynoszenia do piwnicy kolejnych toreb pełnych włosów wchodzi w interakcje z szatańskim pomiotem. Na jej ramieniu zaczynają pojawiać się różnego koloru włosy, których nie da się nijak usunąć. Dziewczyna na oczach swoich przyjaciół przechodzi przemianę, staje się silniejsza. W tym samym czasie zaczynają ginąć ludzie – zazwyczaj Ci skłóceni z szefem Kelly – słynnym stylistą Simonem Crane’m. Konfrontacja z demoniczną siłą wydaje się być nieunikniona.

Dochodzimy tu do punktu, w którym właściwie można było by zostawić tę śmiesznie krótką nowelkę w spokoju i przestać się nad nią pastwić, jednak po autorze pokroju Mastertona wszyscy spodziewamy się dużo więcej – dlatego pofolgujmy sobie. Żałosna konstrukcja fabularna, papierowe postacie, głupota wydarzeń i kretyńskie zakończenie położyły książkę, która nigdy nie powinna stać się niczym więcej jak tylko opowiadaniem – wtedy była by po prostu przeciętnym tekstem.

Mam wrażenie, że Graham kończył tę powieść na szybko. Może musiał się wywiązać z umowy z wydawcą, a może skończyły mu się ukochane żelki Haribo – tak czy siak, strzelił sobie w stopę. Plusy? Miejscami całkiem dobrze wykreowany klimat (w końcu Graham jest mistrzem klimatu), całkiem interesująco opisana scena odkrycia zwłok sąsiadki przez główną bohaterkę i… to chyba tyle. No może jeszcze dowcipny tytuł oryginalny, nawiązujący do pewnego znanego horroru, a także przyciągająca oko okładka, którą zafundowało powieści wydawnictwo Albatros. To niestety trochę za mało, by móc z czystym sumieniem polecić tę nowelkę komukolwiek.

R.I.P.   fryzuro szatana.


Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2004
Liczba stron: 176
Format: 12 x 21
Ocena recenzenta: 2/10
  

niedziela, 14 czerwca 2009, piotr.pocztarek

Polecane wpisy

  • Recenzja książki POGRZEBANI

    W maju nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się szósta już odsłona przygód Katie Maguire – sztandarowej bohaterki, wykreowanej przez Grahama Mastertona,

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: p.a., *.chello.pl
2009/06/14 15:23:26
Nie czytałem tej książki, bo też niewiele - prócz może okładki - do niej zachęca. Ale gdy swego czasu wziąłem ją w księgarni do łapki, też zwróciłem uwagę na zabawny tytuł. I się zastanowiłem, czy nie jest to sygnał od Grahama, by całej książki nie traktować w formie żartu, ewentualnie jako tworu parodystycznego?
-
Gość: Piotr Pocztarek, *.acn.waw.pl
2009/06/14 16:00:15
Nie sądzę. Książka ta nie ma nic wspólnego z twórczością Barkera, więc na parodie mi nie wygląda. Jeśli chodzi o nie traktowanie powieści serio - nic w niej niestety nie wskazuje na to, by miało to być oczko w stronę czytelników. Innymi słowy - albo nie potrafię się doszukać w tej książce żadnego usprawiedliwienia, albo go tam po prostu nie ma :)
-
Gość: p.a., *.chello.pl
2009/06/14 16:59:58
Dzięki za rzeczową odpowiedź:) Heh, jeśli nawet Ty dałeś książce 2/10, to znając moją recenzencką upierdliwość, została mi tylko jedna ocena do dyspozycji;) Zobaczymy, może akurat na przekór wszystkiemu dostrzegę w tej książce więcej plusów.
-
Gość: Waran z komodą, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/15 10:59:46
Niebo się rozstępuję, chóry anielskie wyją, deszcz żab spada na ziemię, Piotr daje książce Grahama niską ocenę ;) A tak swoją drogą to sam tytuł zwiastuje, że z tą książką jest coś nie tak, Szatańskie Włosy... ;D
-
Gość: night warrior, *.adsl.inetia.pl
2009/06/15 11:34:34
Tytuł to ja bym akurat zostawil oryginalny, podejrzewam, że okazałby się bardziej chwytliwy:)
-
2009/06/15 15:15:35
"Hair Raiser: Wysłannik włosów" ;)
-
Gość: Waran z komodą, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/15 15:35:10
Ewentualny sequel książki Graham mógłby zatytułować: "Hairraiser: Hair on Earth" ;)
-
2009/06/16 13:20:58
Przy recenzjach tej książki zapomina się często, że tak naprawdę to była ona pisana dla dzieci/młodzieży i pod tym kątem należy ją oceniać. I oczywiście nie należy tu winić Mastertona, ale bardziej polskiego wydawcę, który "zapomniał" uświadomić o tym czytelnika. W UK książka była częścią serii Mutant Point Horror (en.wikipedia.org/wiki/Point_Horror), czyli właśnie takich horrorków dla dzieciaczków (young adult horror fiction). Kilka innych powieści np. Dom szkieletów i seria Rook też się do tego gatunku zalicza.
-
2009/06/16 15:18:12
Jasne, ale nie można porównywać poziomu Szatańskich włosów w Rookiem, czy House of Bones. Zresztą tematyka poruszana chociażby w Kłach i Pazurach, Strachu, czy Demonie Zimna sprawia, że dzieciom bym tego raczej nie pokazywał ;)
-
2013/03/05 21:47:05
Przeczytałem tę książke tak szybko. I tak szybko o niej zapomnę:)