OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki KŁY I PAZURY

„Kły i pazury” to drugi tom z serii „Rook”, w którym Graham Masterton opisuje perypetie Jima Rooka, nauczyciela języka angielskiego w West Grove Community College w Los. Jim posiada wyjątkowe umiejętności postrzegania zjawisk nadprzyrodzonych, a także komunikowania się z duchami, co staje się kanwą do napisania jednej z bardziej interesujących „serialowych” powieści tego autora.

Punktem wyjścia powieści, podobnie jak w przypadku części pierwszej, jest śmierć jednego z uczniów Jima, niejakiego Martina Amato, który zostaje rozszarpany przez niezidentyfikowaną dziką bestię. Potwór z dnia na dzień robi się bardziej krwiożerczy, wiele osób z bliskiego otoczenia głównego bohatera stanie oko w oko ze śmiertelnym, uzbrojonym w kły i pazury, niebezpieczeństwem.
 
Katalizatorem tajemniczych wydarzeń jest jedna z uczennic Jima – Indianka Catherine Biały Ptak. Na mocy magicznego paktu, zawartego przez jej rodzinę z jednym z najstraszliwszym indiańskich demonów – Kujotem, dziewczyna staje się własnością Indianina o magicznej mocy – Psiego Brata. Kim jest Psi Brat, w jaki sposób zamierza on użyć mocy Kujota i czy Jimowi uda się powstrzymać cykl morderstw – na te i inne pytania odpowiada drugi tom cyklu „Rook”.
 
Masterton po raz kolejny porusza w swojej powieści tematykę kultury indiańskiej, co wychodzi mu zgrabnie, wiarygodnie i przekonująco. Legenda Kujota poruszana była przez tego autora w jednej z pierwszych powieści – „Kostnicy”, tym razem jednak przywołana jest w innym kontekście, ale równie interesująco  i porywająco opisana. Widać, że Graham spędził długi czas na wertowaniu podań i legend rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej.
 
„Kły i pazury” zgrabnie odcina się od pierwszej części cyklu, w której poruszany był temat magii Voodoo, jednocześnie kontynuując wątki obyczajowe z tomu pierwszego, wprowadzając też kilka nowych. Z powieści bije energia, żywe tempo, niepospolite poczucie humoru i nutka szaleństwa – ale taki właśnie bywa Masterton, zwłaszcza że seria pierwotnie miała być scenariuszem serialu grozy przeznaczonego dla trochę starszej młodzieży. Podsumowując – podróż tropem indiańskich demonów wraz z jednym z najbardziej wyrazistych Mastertonowskich bohaterów nie zawiedzie swoich czytelników i zapewni kilka godzin wyśmienitej zabawy wypełnionej przygodą, grozą i humorem.

Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2002
Liczba stron: 222
Format: 12 x 21
Ocena recenzenta: 10/10

środa, 04 marca 2009, mictlantecutli

Polecane wpisy

  • Recenzja książki POGRZEBANI

    W maju nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się szósta już odsłona przygód Katie Maguire – sztandarowej bohaterki, wykreowanej przez Grahama Mastertona,

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: night warrior, *.adsl.inetia.pl
2009/03/05 14:45:48
Recka wyśmienita, zresztą u Pocztara to nie nowość. Zastanawia mnie tylko jedno - nota. Dlaczego wyszczególniając minusy, i to dość zasadne, stawiasz tekstowi maksymalną ocenę? Jest to najsłabszy element Twoich recenzji:) Poza tym nie mam więcej uwag:)
-
Gość: Pocztar, *.acn.waw.pl
2009/03/05 19:33:58
Wojowniku Nocy :)
Na wstępie dziękuję za miłe słowa :). Już się ustosunkowuje - pod każdą z moich recenzji są 3 minusy, przyjąłem po prostu taki styl. Są one raz mniej poważne, raz bardziej. Ocena końcowa jest subiektywną wypadkową całkowitego odbioru powieści. Horror jest takim gatunkiem, w którym ciężko jednoznacznie ocenić poszczególne jego elementy. Dla przykładu : duża ilość brutalności jednych brzydzi, dla innych jest niezbędna. Niektórzy oczekują prostego, wyjaśniającego wszystko zakończenia, inni niedopowiedzianego, prowokującego do wyciągnięcia wniosków zakończenia o strukturze otwartej, itp. Dla innych absurdalne sceny są pożądane, dla innych nie. Czasem wychodzi tak że książka wyróżnia się na tle twórczości Mastertona i zasługuje na "10", ale ma kilka minusów, o których muszę wspomnieć, bo takie jest założenie (zawsze znajdzie się jakieś minusy ;) ). Jeśli są to poważne wady, niestety obcinam ocenę :)
-
Gość: p.a., *.chello.pl
2009/03/05 20:45:59
Już to sam kiedyś zacnemu autorowi;) wytknąłem. Mi brakuje czegoś innego - większego zróżnicowania ocen. Prawie same 9 i 10. No ale tak to już jest z największymi fanami:) W porównaniu z Pocztarem jawię się wręcz jako przeciwnik Mastiego;)
-
2009/03/05 23:33:54
A ja jeślic hodzi o ROOKA to się nie wypowiem zbyt rzetelnie, bo choć większość części przeczytałem po dwa razy, to niewiele z nich pamiętam:) Ale dobrze mi się kojarzą - klimat i główny bohater superowi. Także relacje uczniów z nauczycielem potraktowane wzorowo. Chyba sobie w niedługim czasie przypomnę tę serię:)
A reckę się nieźle czytało. Z tymi ocenami to ja akurat Pocztara rozumiem, choć sam staram się ostatnio nieco krytyczniej podchodzić do prozy Mastertona. Powiedziałem sobie - skoro jest to mój ulubiony pisarz, bedę od niego wymagał maximum!
-
Gość: p.a., *.chello.pl
2009/03/06 00:21:00
Masti jest tylko (?) jednym z moim ulubionych autorów, ale w sumie niewiele to zmienia - osobiście uważam, że każdy pisarz przeżywa maksymalnie kilka "szczytów" w swojej karierze, które na dodatek niekoniecznie muszą być tożsame z dziesiątką, które rezerwuję dla dzieł niemalże doskonałych. Ot, taki ze mnie sadystyczny recenzent;)
-
2009/03/08 17:48:47
Dla mnie "Kły i pazury" to jeden z gorszych tomów "Rooka"... ale i tak daje mu 8 / 10 :)
-
2010/08/11 21:51:10
Catherine Biały Ptak po wydarzeniach w West Grove Community College zmieniła się. Wyjechała, chcąc zapomnieć o tym, czego była świadkiem - ale nie tak łatwo wymazać z pamięci grę w futbol amerykański sercem demona. Gdy minął pierwszy szok, pojawiły się koszmary. Gdyby miała w kimś oparcie, pewnie minęłyby szybko, ale Jim Rook został w szkole, z innymi dziećmi. A właśnie jego pomoc byłaby jej potrzebna - nie mogła wiedzieć, że sny pojawiły się nieprzypadkowo. Zsyłał je ktoś, kto nie miał dobrych zamiarów, za to dysponował zbyt dużą wiedzą o voodoo. Oraz śmiertelnymi umiejętnościami. Gdy Indianka zorientowała się, co się dzieje, było już zbyt późno, by spokojnie wezwać pomoc. Czy uda jej się wezwać Rooka? A nawet jeśli, to czy sytuacja w szkole w ogóle pozwoliłaby Jimowi na wyjazd? Jeden z jego uczniów właśnie zaginął i mało kto spodziewa się go jeszcze zobaczyć przy życiu...
-
Gość: Bronek, 62.244.159.*
2012/07/03 13:05:57
Moim zdaniem Kojot lepiej wyszedł w Kostnicy. Brakuje też wyjaśnienia w jaki sposób znalazł się on w ciele Psiego Brata.