OFICJALNA POLSKA STRONA GRAHAMA MASTERTONA!

darmowe liczniki

Blog > Komentarze do wpisu

Recenzja książki TENGU

Jak informuje nas okładka tego wydania jednej z najlepszych powieści Grahama Mastertona, jest to powieść o demonicznej zemście nuklearnej. Dosłownie.

Gdy budzik Sherry Cantor zadzwonił o 7.27 rano 9 sierpnia, pozostały jej jeszcze dwadzieścia trzy minuty życia.  – to pierwsze zdanie powieści, która nie tylko przykuwa uwagę ale też udowadnia, że Masterton zawsze pozostanie mistrzem grozy. Rozdział pierwszy to opis życia młodej, atrakcyjnej dziewczyny, nieuchronnie prowadzący nas do jej niezwykle brutalnej, nieuzasadnionej śmierci. Masterton mieszając opisy rozwoju jej życia osobistego i zawodowego, nieustannie, niczym budzik, przypomina że zostało jej już tylko …dziewiętnaście, …jedenaście… , jeszcze minuta…

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jak do ataków atomowych na Hiroszimę i Nagasaki podchodzą teraz Japończycy? Czy wybaczyli Amerykanom, czy też może cały czas przygotowują zemstę, którą większość z współcześnie żyjących ludzi uznała by za niewyobrażalną? Masterton zadał sobie to pytanie, zmieniając całkowicie historię i przyczyny zrzucenia bomby atomowej. Zrzucenie ładunku wybuchowego miało na celu zniszczenie tajnej broni Japończyków, która mogła przechylić szalę zwycięstwa na ich stronę. Broń niezniszczalną, niezwyciężoną i nieskończenie niebezpieczną. Demoniczną.

Osoby odpowiedzialne za ataki wciąż żyją, chociaż ich życie to pasmo udręk, koszmarów i wyrzutów sumienia. Nie może jednak znieść tego japońska organizacja, nazywana Kręgiem Spalonych Gołębi. Jej członkowie to osoby bezpośrednio związane z Hiroszimą, zdeformowane, chore, skrzywdzone.  To właśnie oni formują armię opętanych przez demony ochotników, którzy mają zlikwidować ostatnich pozostałych przy życiu żołnierzy USA odpowiedzialnych za ataki, a także dopełnić zemsty na całym narodzie Amerykańskim.

Ciekawy pomysł, gama charakterystycznych i zapadających w pamięć postaci, sugestywne opisy przemocy i seksu ( z których Masterton słynie) to siła tej powieści. Pod koniec powieści akcja gna trochę za szybko, jednak zakończenie jest bardzo solidne i nieprzewidywalne. 

Tengu to powieść która trzyma w napięciu od początku do końca, w której zdarzyć może się wszystko, w której nie ma miejsca na cukierkowy happy end. Polecam!

 

 

Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 1991
Liczba stron: 400
Format: 11 x 19
Ocena recenzenta: 9/10

poniedziałek, 28 lipca 2008, mictlantecutli

Polecane wpisy

  • Recenzja książki POGRZEBANI

    W maju nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się szósta już odsłona przygód Katie Maguire – sztandarowej bohaterki, wykreowanej przez Grahama Mastertona,

  • Recenzja książki SIOSTRY KRWI

    Dzielna irlandzka komisarz Katie Maguire nie próżnuje – światło dzienne ujrzał właśnie piąty tom jej przygód, w którym bohaterka zajmuje się nie jedną, a

  • Recenzja książki UZNANI ZA ZMARŁYCH

    Popularność serii o przygodach Katie Maguire nie słabnie, nie tylko za granicą, gdzie poszczególne tomy wciąż zajmują wysokie miejsca na liście bestsellerów Ama

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/07/28 21:57:42
Recenzja ciekawa. W syntetycznej formie zostały zawarte najwazniejsze informacje zachęcające do lektury.
Całkiem niedawno czytałam tą pozycję i muszę przyznać, ze zgadzam się w pełni.
Kto ma ochotę na jadeczkę skondensowaną na prawie 400 stronach, to zdecydowanie polecam!
-
Gość: Lidka, *.icpnet.pl
2008/07/29 16:09:54
Fajna recenzja, aczkolwiek nie uważam, że brutalność tej książki stanowi jej minus:)
Tengu swego czasu było moją ulubioną ksiązką Mastertona. Potem łyknęłam Wyklętego i Pogromcę Wampirów:)
-
2008/07/29 19:54:53
Recenzja dobra, a książki jeszcze nie czytałem choć mam to samo wydanie. Dodam jeszcze, że w idealnym stanie ;)
-
Gość: night warrior, *.adsl.inetia.pl
2008/07/30 16:22:03
sympatyczna recka, tako i sympatyczna ksiązka:)
-
Gość: Kacper_1984, *.chello.pl
2008/08/02 19:54:56
Jak oceniacie Tengu względem Wizerunek zła? Tengu nie czytałem i chciałbym mieć jakieś porównanie, gdyż drugi tytuł ma ode mnie pełne 10/10 pkt. Ale komentarze widziałem głównie pozytywne :)
-
Gość: night warrior, *.adsl.inetia.pl
2008/08/02 20:46:28
Jak dla mnie Wizerunek lepszy. Mimo wszystko. Trudno jednak obiektywnie do rzeczy podejść, bo ksiązki traktują o czymś z goła innym.
-
Gość: Kacper_1984, *.chello.pl
2008/09/08 14:20:25
No i nie ma gdzie kupić "Tengu" i "Trans śmierci" (obie z 2004 r.) :-(
Mam je w wersji elektronicznej ale nie będę czytał książki na kompie.
-
Gość: p.a., *.polsl.pl
2009/01/16 12:10:51
Przed laty "Tengu" nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. Wczoraj skończyłem czytać tę książkę po raz drugi. Wrażenia zdecydowanie lepsze, niż w przeszłości, chociaż do najlepszych książek Mastertona trochę chyba jej brakuje. Po pierwsze - nie zgodziłbym się z twierdzeniem, że książka cały czas trzyma w napięciu. W pierwszej jej części zdarzają się, niestety, pewne dłużyzny. Po drugie - sensacyjna fabuła nie jest zbyt precyzyjna, zdarzają się też błędy logiczne. Po trzecie - trochę za mało tu horroru, a za dużo wspomnianej już sensacji. Ale są i plusy. Brutalne opisy nie wydają mi się już, jak przed laty, wadą. Poza tym powieść cechuje niespotykany do tamtej (rok 1983) pory (przynajmniej w horrorach) rozmach fabuły. No i bohaterowie są faktycznie ciekawi, chociaż nie wszystkie rysunki charakterologiczne są równie precyzyjne. Dobra książka - tylko i aż.
-
Gość: Bronek, *.adsl.inetia.pl
2011/01/31 19:19:28
Bardzo dobra książka, przyjemnie się czytało. Z początku powoli się rozkręca ale potem akcja idzie jak burza. Największe wrażenie zrobili na mnie bohaterowie - złożeni, ciekawi i bardzo rzeczywiści. Podobało mi się też to, że nie było jednego głównego bohatera, tylko wszyscy byli niemal tak samo ważni. Zakończenie było moim zdanie trochę naciągane. Dziwne, że cały oddział policji nie był w stanie powstrzymać jednego Tengu. No ale przynajmniej było efektowne i niespodziewane.
-
2012/09/30 21:39:34
Finałowa eksplozja w książce była jedynie pierwszą z wielu. Po zagładzie atomowej większości USA, z nuklearnej pożogi wyłaniają się smętne niedobitki. Rząd upadł, wojsko nie istnieje, nie ma szpitali ani żadnej opieki medycznej dla ofiar promieniowania. Kwitną rozboje, mordy i szaber. O dziwo, nie to jest największym koszmarem ocalałych ludzi. Teraz, gdy stany są już bezbronne, krwiożercze demony wypuszczone na ziemie amerykańskie przez żądnych zemsty Japończyków mordują wszystkich napotkanych. Upadek dotychczasowego imperium przynosi niespodziewane konsekwencje: budzą się pradawne demoniczne istoty indiańskie, przez stulecia pozostające w uśpieniu pod ciężarem wszechobecnej technologii i nowoczesności. Teraz są wreszcie wolne i stają do walki z potworami japońskimi, jednak nie w imieniu Amerykanów, lecz ciemiężonych od pokoleń Indian, aby odbić ich prawowitą ziemię. Horror post-apokaliptyczny, poruszający zawsze ważki temat wyzysku innych narodów przez USA.
Patryk Cichy